3 treningi całego ciała tygodniowo · ławka + gryf z obciążeniem do 80 kg · poziom początkujący
Trenujesz 3 razy w tygodniu, co drugi dzień — np. poniedziałek, środa, piątek. Rotujesz treningi A → B → C i w kolejnym tygodniu zaczynasz znowu od A. Każdy trening angażuje całe ciało, co przy 3 sesjach tygodniowo daje mięśniom optymalną częstotliwość bodźca i czas na regenerację — szczególnie ważne na deficycie kalorycznym.
„Rzeźba" to w praktyce utrata tłuszczu przy zachowaniu mięśni. Trening siłowy mówi ciału „te mięśnie są potrzebne", a deficyt kaloryczny spala tłuszcz. Nie potrzebujesz wysokich powtórzeń „na rzeźbę" — to mit. Trenujesz ciężko w zakresie 6–12 powtórzeń, a definicję robi dieta.
| Element | Zalecenie |
|---|---|
| Przerwy między seriami | 90–120 s ćwiczenia główne, 60–90 s pomocnicze |
| Tempo | Opuszczanie kontrolowane 2–3 s, unoszenie dynamiczne |
| Zapas powtórzeń | Kończysz serię, gdy zostałyby Ci 1–2 powtórzenia — nie do upadku |
| Czas treningu | 45–60 minut z rozgrzewką |
| Technika | Zawsze ważniejsza niż ciężar — pierwsze 2 tygodnie to nauka ruchu |
Przy wyciskaniu na ławce nigdy nie rób serii do upadku mięśniowego i rozważ trening bez zacisków na gryfie — jeśli utkniesz pod sztangą, przechylasz gryf i talerze zsuwają się na podłogę. Jeśli Twoja ławka nie ma stojaków, zastąp wyciskanie leżąc wyciskaniem z podłogi (floor press) — opis znajdziesz w Treningu A.
Jeśli masz jakiekolwiek problemy zdrowotne (kręgosłup, ciśnienie, stawy), skonsultuj plan z lekarzem lub fizjoterapeutą.
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Trening A | spacer | Trening B | spacer | Trening C | aktywnie z rodziną / spacer | odpoczynek |
Wypadł Ci trening? Przesuń go na następny dzień — nie nadrabiaj dwóch sesji jednego dnia.
Pajacyki, trucht w miejscu, wchodzenie na ławkę — cokolwiek, co lekko Cię zdyszy i rozgrzeje.
Przed każdym ćwiczeniem głównym zrób 1–2 serie rozgrzewkowe: najpierw sam gryf × 10–12 powtórzeń, potem ok. 60% ciężaru roboczego × 6–8. Serie rozgrzewkowe nie liczą się do serii roboczych.
Najbezpieczniejszy przysiad ze sztangą, gdy nie masz stojaków — gryf trzymasz w zgięciach łokci, przed sobą.
Start: sam gryf lub +10 kg. Jeśli gryf uwiera, owiń go ręcznikiem lub matą.
Jeśli ławka ma stojaki — klasycznie. Jeśli nie ma: rób wyciskanie z podłogi (floor press): połóż się na podłodze, sztangę przetocz nad klatkę (lub poproś kogoś o podanie), wyciskaj — łokcie dotykają podłogi na dole każdego powtórzenia. To bezpieczne, bo w razie problemu po prostu odkładasz gryf na podłogę.
Start: 20–30 kg. Bez zacisków, nigdy do upadku.
Start: 25–30 kg. Jeśli czujesz dolny odcinek pleców zamiast najszerszych — zmniejsz ciężar i wyprostuj plecy.
Start: 30–40 kg — to ćwiczenie szybko pozwala na spore ciężary.
Start: 2 × 4–8 kg.
Progresja: gdy 3×45 s jest łatwe, wydłużaj do 60 s albo unoś na zmianę nogi.
Najważniejsze ćwiczenie tego planu — angażuje najwięcej mięśni naraz.
Start: 40 kg. Jeśli talerze są małe (gryf nisko nad ziemią), podłóż pod nie np. deski, żeby gryf był na wysokości ok. połowy łydki.
Start: sam gryf lub +5 kg. To ćwiczenie rośnie powoli — cierpliwość.
Start: 25–30 kg.
Obciążenie: zacznij bez ciężaru; potem weź hantle w dłonie wzdłuż tułowia (np. 2 × 8–12 kg).
Start: 2 × 3–6 kg — to ćwiczenie robi się zaskakująco ciężkie.
Start: sam gryf łamany lub +5 kg.
Start: 30–40 kg.
Start: ok. 70–80% ciężaru ze zwykłego wyciskania. Bez zacisków, nigdy do upadku.
Start: 15–20 kg. Jeśli ławka jest za nisko, podnieś ją np. na stabilnych podestach.
Ciężar: ok. 60–70% tego, co w treningu A.
Start: sam gryf łamany. Ostrożnie i kontrolowanie — to ćwiczenie lubi „uciekać".
Start: 2 × 6–10 kg.
Zasada podwójnej progresji: gdy we wszystkich seriach ćwiczenia zrobisz górną granicę powtórzeń (np. 3 × 12), na następnym treningu dodaj 2,5 kg (martwy ciąg i przysiad: 5 kg) i wróć do dolnej granicy (np. 3 × 8). Powtarzaj w nieskończoność.
| Tygodnie | Cel |
|---|---|
| 1–2 | Nauka techniki. Ciężary celowo lekkie (podane przy ćwiczeniach jako „start"). Ma być łatwo. |
| 3–4 | Dochodzisz do ciężarów, przy których ostatnie 2 powtórzenia są wymagające, ale technika czysta. |
| 5+ | Normalna progresja wg zasady podwójnej progresji. Zapisuj ciężary i powtórzenia po każdym treningu! |
| co ~8 tyg. | Tydzień rozładowania (deload): te same ćwiczenia, ale 60% ciężarów i 2 serie. Regeneracja stawów i głowy. |
Na deficycie siła rośnie wolniej — to normalne. Jeśli przez 2–3 tygodnie nie możesz dodać powtórzeń, utrzymuj ciężar. Utrzymanie siły na redukcji = utrzymanie mięśni = dobra robota. Gdy zabraknie Ci 80 kg na martwym ciągu (gratulacje!), zwalniaj tempo opuszczania do 3–4 s, rób pauzy lub przejdź na wersje jednonóż.
Waż się 2–3 × w tygodniu rano i patrz na średnią tygodniową, nie pojedyncze pomiary. Cel na redukcji: 0,4–0,8 kg spadku tygodniowo. Rób też zdjęcie sylwetki co 2 tygodnie i mierz obwód pasa — czasem waga stoi, a rzeźba idzie.
Ta zakładka opisuje wariant redukcyjny. Jeśli Twój cel profilu to masa: zamiast deficytu utrzymuj nadwyżkę ok. 200–300 kcal dziennie (czyli ok. 2600–2800 kcal przy siedzącym trybie życia), celuj w przyrost 0,2–0,4 kg tygodniowo — szybciej to głównie tłuszcz. Białko i kroki bez zmian, trening ten sam (progresja ciężarów zrobi robotę).
Przy wadze 85 kg i siedzącym trybie życia spalasz ok. 2300–2500 kcal dziennie. Jedząc 1700 kcal od poniedziałku do piątku, budujesz deficyt ok. 3000–4000 kcal tygodniowo — świetnie. Ale dwa weekendowe dni „bez diety" (np. po 3500 kcal: pizza, piwo, przekąski) potrafią zjeść cały ten deficyt i waga stoi w miejscu.
Nie musisz rezygnować z luźniejszego weekendu — wystarczy dać mu miękki limit ok. 2300–2500 kcal/dzień (czyli „jem normalnie, ale nie szaleję"). Wtedy tygodniowy deficyt zostaje i chudniesz ok. 0,5 kg tygodniowo.
Żeby na deficycie tracić tłuszcz, a nie mięśnie, celuj w 1,6–2 g białka na kg masy ciała, czyli ok. 140–170 g dziennie — również w weekend. Przy 1700 kcal to duża część talerza: chude mięso, ryby, jaja, chudy nabiał (skyr, twaróg), rośliny strączkowe; odżywka białkowa może pomóc domknąć bilans.
To dość agresywny deficyt (ok. 600–800 kcal/dzień). Na start jest OK, ale jeśli po kilku tygodniach poczujesz ciągłe zmęczenie, spadki siły na treningu albo napady głodu — podnieś dni robocze do 1900–2000 kcal, a weekend trzymaj w ryzach. Wolniej, ale trwale. Pamiętaj, że nie jestem dietetykiem ani lekarzem — przy dłuższej redukcji warto skonsultować się ze specjalistą.
Największa dźwignia poza treningiem to zwykłe kroki: celuj w 8–10 tys. dziennie (spacer 2 × 30 min załatwia sprawę). Do tego: wstawaj od biurka co godzinę na 2–3 minuty, telefony odbieraj chodząc, schody zamiast windy. Opcjonalnie 1–2 × w tygodniu 20–30 min szybkiego marszu lub roweru w dni nietreningowe — ale kroki są ważniejsze.
Sen 7–9 h — niewyspanie podnosi głód i utrudnia utrzymanie mięśni. Nawodnienie: ok. 2,5–3 l płynów dziennie. Alkohol w weekend licz do kalorii (piwo 0,5 l ≈ 250 kcal) i ogranicz w dni okołotreningowe.
Białko (odżywka) — to nie „suplement na masę", tylko wygodny sposób na domknięcie dziennego celu białka przy niskich kaloriach. Porcja 25–30 g po treningu albo do posiłku, w którym brakuje białka.
Kreatyna monohydrat — najlepiej przebadany suplement siłowy: 5 g codziennie (także w dni bez treningu), pora dowolna, bez faz ładowania. Pij przy niej odpowiednio dużo wody. Możliwy jest niewielki wzrost wagi (woda w mięśniach) — to nie tłuszcz.
Większość pozostałych odżywek ma dużo słabsze dowody działania. Kofeina przed treningiem i witamina D3 w sezonie jesień–zima to sensowne dodatki. Przy chorobach nerek lub przyjmowanych lekach skonsultuj suplementację z lekarzem — nie jestem lekarzem ani dietetykiem.
Łączenie z serwerem…
Waga profilu (widoczna w nagłówku, używana też do zaleceń białka) aktualizuje się automatycznie przy każdym nowym pomiarze — możesz ją też ustawić ręcznie.
Niebieska linia to najwyższy ciężar roboczy na treningu, pomarańczowa — szacowany rekord na jedno powtórzenie (1RM, wzór Epleya: ciężar × (1 + powt./30)).
Twój najlepszy szacowany wynik na jedno powtórzenie w każdym ćwiczeniu. Najedź na słupek, żeby zobaczyć datę rekordu.
Suma podniesionych kilogramów (ciężar × serie × powtórzenia) w każdym tygodniu — najlepszy pojedynczy wskaźnik, czy trening idzie do przodu.
Na redukcji celuj w spadek ok. 0,4–0,8 kg tygodniowo, na masie w przyrost ok. 0,2–0,4 kg tygodniowo (patrz na trend, nie pojedyncze pomiary). Jeśli ustawisz cel wagowy w Dzienniku, pokaże się tu jako przerywana linia.
Przy pełnej rotacji A → B → C wszystkie trzy wycinki powinny być zbliżone.
Podaj hasło, żeby wejść.